Czytacie horoskopy? Wierzycie w nie? Pewnie mówicie, że się Wam sprawdzają? Proponuję kiedyś, tak dla zabawy, przeczytać nie swój horoskop, ale np. zamiast ryby przeczytać lwa. I co? Też się sprawdziło? Pragnę zwrócić uwagę, że horoskopy, zgłasza te w gazetach zdają się psu na budę. W ogóle nie są one adekwatne do naszej osoby. By horoskop był w miarę realny, to powinien być ułożony pod każdą osobę z osobna. Ważna jest dokładna data urodzin, wraz z godziną oraz szczegółowe informacje na nasz temat typu stan cywilny, miejsce zamieszkania itp. Wówczas prawdopodobieństwo tego, że to co mówią gwiazdy się sprawdzi jest znacznie większe. Skoro wiemy to wszystko nie od dziś, to dlaczego w dalszym ciągu namiętnie czytamy horoskopy? Prawdopodobnie dlatego, że lubimy wiedzieć co nas czeka i jak potoczą się losy naszego związku oraz plany zawodowe. Poza tym, horoskopy zazwyczaj piszą same dobre i pozytywne rzeczy, które poprawiają nam humor. Zauważmy, że sięgamy po gazety zwłaszcza wtedy gdy nic nam nie wychodzi, gdy mamy beznadziejny dzień i gdy chcemy się pocieszyć. Jeśli faktycznie chcielibyśmy poznać prawdę o naszej przyszłości, to udalibyśmy się do wróżki, ale mamy świadomość tego, że nie usłyszymy od niej nic dobrego. Zamiast więc płacić za same pesymistyczne scenariusze naszego życia wolimy przeczytać w pierwszej lepszej gazecie całkiem sympatyczny horoskop, łudząc się, że to będzie nasz dobry dzień, a może nawet cały weekend. Z drugiej strony, czy jest sens to zmieniać…? Skoro pomaga nam to funkcjonować, napawa energią do działania i optymizmem? Czasami trochę dziecięcej naiwności nie zaszkodzi J